Jeśli jeszcze nie zabezpieczyłeś oprogramowaniem antywirusowym swojego smartfona lub tabletu z Androidem, to zrób to teraz. Jak podaje TrendMicro w drugim kwartale bieżącego roku trzykrotnie zwiększyła się liczba wykrytego złośliwego oprogramowania (mallware) na Androida. Do końca roku przewiduje się wzrost w tempie wykładniczym, co oznacza 130 tysięcy złośliwych programów na koniec 2012 roku!

Obecnie tylko 20% użytkowników Androida na świecie ma zainstalowane zabezpieczenie w postaci programu antywirusowego. Reszta narażona jest na kradzież poufnych danych, połączenia telefoniczne z drogimi płatnymi serwisami bez ich zgody, wysyłanie informacji o położeniu z GPS, śledzenie treści SMS’ów, czy wykorzystywaniu urządzenia do fraudów klikowych w serwisach typu pay-per-click. Nowością jest wykorzystywanie powiadamiania o aktualizacji oprogramowania do natarczywego wyświetlania reklam.


źródło: TrendMicro

Kilka dni temu naukowcy ze Uniwersytetu Stanowego Północnej Karoliny znaleźli dziury w Androidzie 4.0.4, a nie kernelu Linuxa. Pozwala to programom typu mallware na podmianę aplikacji na wyglądające identycznie (np. przeglądarka internetowa), ale kradnące dane z kont bankowych.
Ponieważ dziura nie jest w Linuxie, ale samym frameworku Androida, więc użytkownik nie musi mieć dostępu do root’a, by złośliwe oprogramowanie zaczęło wyrządzać szkody.

Na szczęście nie jest znane obecnie żadne złośliwe oprogramowanie korzystające z odkrytej dziury, a z informacji o słabości Androida mogą teraz skorzystać firmy produkujące oprogramowanie antywirusowe jak Lookout i Avast i zastosować odpowiednie zabezpieczenia.

Jedną z pierwszych aplikacji jaką zainstalowałem na swoim tablecie był właśnie program od Avast. Po pierwsze jest całkowicie za darmo, a po drugie ma najwięcej funkcji w stosunku do konkurencji, również antykradzieżowych a nawet firewall (wymaga dostępu do roota). Polecam!