Test tabletu PIPO T9 – pierwsze wrażenia

Na testy trafiło do mnie bardzo poręczne urządzenie – tablet PIPO T9. Matryca FullHD z przekątną 8.9 cala, osiem rdzeni oraz wbudowany modem 3G i GPS w niekonwencjonalnej obudowie to bardzo ciekawa propozycja, której warto się przyjrzeć.

W pudełku oprócz PIPO T9 znajduje się chińska ładowarka z adapterem, kabel USB i przejściówka oraz słuchawki. Szklany ekran i metalowa obudowa są zabezpieczone dodatkową folią ochronną.

pipo-t9-unboxing-001 pipo-t9-unboxing-002 pipo-t9-unboxing-003 pipo-t9-unboxing-004 SONY DSC

Specyfikacja tabletu PIPO T9:

  • wyświetlacz IPS FullHD 8.9 cala1920 x 1200 pikseli (16:10), 10-punktowy
  • CPU MT6592 2.0 GHz,  8 x Cortex-A7, HMP, 28 nm
  • GPU Mali-450MP4 700 MHz
  • 2 GB RAM DDR3
  • 32 GB pamięci eMMC
  • WiFi
  • 2G/3G, telefon
  • GPS
  • Bluetooth 4.0
  • aparat 13.0 MP, autofocus, flesz
  • kamerka 2.0 MP
  • złącza: microUSB 2.0 OTG MHL, microSD 32 GB, SIM
  • czujniki: e-kompas, żyroskop, czujnik oświetlenia, dioda sygnalizacyjna
  • bateria 7300 mAh
  • waga 430 g
  • wymiary: 230 x 146 x 8.4 mm,
  • system Android 4.2
  • obudowa: metal + tworzywo sztuczne.

Pierwsze wrażenia

pipo-t9-lookfeel-010 pipo-t9-lookfeel-013

Po rozpakowaniu urządzenia w oczy rzuca się nietuzinkowy wygląd. Trzeba przyznać dalekowschodniemu producentowi, że stara się być we wzornictwie oryginalnym i nie naśladuje markowej konkurencji. PIPO T9 dzięki cieńszym dłuższym krawędziom wydaje się być długi, smukły i rzeczywiście pomimo matrycy o przekątnej 8.9 cala da się go trzymać za obie krawędzie jedną ręką. Jednak cechę charakterystyczną wyglądu są krótsze krawędzie obudowy, które mają kształt łuku. Mimo niewielkiej krzywizny tablet PIPO T9 znacznie lepiej leży w dłoniach niż urządzenia z prostymi krawędziami. Jest przy tym dość lekki i sztywny.

pipo-t9-lookfeel-007

Karty SIM i microSD należy umieścić pod klapką otwieraną na spodniej stronie tabletu. Tu pojawiają się dwie niedogodności. Po pierwsze klapka nie jest połączona w żaden sposób z obudową, co gwarantuje, że kiedyś w końcu ją zgubimy. Szansa tym większa, że pod klapką znajduje się też gniazdo microUSB, z którego ja dość często korzystam.

pipo-t9-display-003 pipo-t9-display-006

Matryca jest jasna i nawet w ostrym słońcu można urządzenie używać. Tablet działa bez zastrzeżeń, procesor MediaTek MT6592 wespół z Mali-450MP4 tworzą szybki i stabilny tandem. Przewijanie pulpitu, stron internetowych i gra Asphalt 8 działają płynnie, choć szczególnie w obsłudze pulpitów Androida widać momentami jak animacja przejścia się delikatnie przycina. Nie ma problemu z szybkością pamięci wewnętrznej, instalowanie aplikacji nie zamraża tabletu. Zarówno WiFi, jak i wbudowany modem 3G oraz telefon działają dobrze. Łączność z siecią Aero2 jest szybko nawiązywana.

Urządzenie działa pod kontrolą Androida 4.2. Mimo, że tablet ma też być używany w orientacji pionowej, to nakładka graficzna PIPO tego nie ułatwia i zawsze wyświetla się horyzontalnie. Na szczęście można wgrać inny „launcher” i po problemie.

W pierwszych testach najgorzej wypadł głośniczek umiejscowiony na środku krótszego boku. Gra dość głośno, ale praktycznie nie słychać niskich tonów, przez co cierpią doznania z oglądania filmów, czy grania. Na szczęście na słuchawkach nie ma tego problemu. Zauważyłem jeszcze, że aplikacja YouTube wyłącza się, gdy próbuję wejść na swoją listę filmów, ale być może to wina samej aplikacji.

Podsumowanie

Tablet PIPO T9 zrobił na mnie pozytywne wrażenie pomimo problemu z głośniczkiem. Urządzenie kosztuje 1099 PLN, a do testów przesłał je sklep piktech.pl.