Zamiast aparatów fotograficznych, kamer i odtwarzaczy DVD, a nawet telewizorów konsumenci wybierają smartfony i tablety.

Każdy kto obserwuje rynek nowości elektronicznych mógł zauważyć, że media skupiają się przede wszystkim na smartfonach i tabletach. Wynika to nie tylko z samej ciekawości nowinek, ale również z tego, że producenci elektroniki użytkowej skierowali większość swoich środków na ten innowacyjny segment produktów. Za tym idą ogromne środki na reklamę, które mają pomóc jak najlepiej sprzedać urządzenia, w których konstrukcję włożono niebagatelne sumy.

Potwierdza to opracowanie Rzeczpospolitej (www.wp.pl) raportu amerykańskiej organizacji CEA (Consumer Electronics Association), która jest m.in. organizatorem międzynarodowych wystaw elektroniki użytkowej CES. Badania przeprowadzono w wielu krajach, więc wyniki nie dotyczą tylko rynku amerykańskiego.

Spada sprzedaż komputerów, aparatów cyfrowych…

smartq-u7-technistick-t1-3
SmartQ U7 – tablet z wbudowanym projektorem

Z  raportu CEA wynika, że spada sprzedaż komputerów, aparatów cyfrowych, kamer, odtwarzaczy DVD i Blue-Ray, a nawet telewizorów. Spadek sprzedaży tych produktów od kilku do nawet kilkudziesięciu procent notowany jest corocznie.

Analitycy CEA przewidują, że trend ten utrzyma się w następnych latach. Przyczyną jest skupienie środków przeznaczonych na rozwój na wąskiej grupie urządzeń. Rezultatem jest bardzo dynamiczny rozwój smartfonów i tabletów oraz stagnacja w innych segmentach elektroniki użytkowej, a przestarzałych urządzeń nikt nie kupuje. Jest to z pewnością problem dla niektórych sklepów i hurtowni, w których magazynach zalega mało chodliwy sprzęt. Przyszłością jest m.in. integracja jak najwięcej urządzeń multimedialnych w jednej poręcznej obudowie, przykładem może być SmartQ U7 – tablet, który posiada wbudowany projektor.

Połowa Polaków ma smartfon, a jedna trzecia tablet

pipo-w1-look-040.jpg
PIPO W1 – tablet z Windows 8.1 i odłączaną klawiaturą

Ponad połowa Polaków posiada smartfon, a 40 proc. chce go nabyć. Tablet jest w rękach 38 proc., a kolejne 30 proc. chciałaby go kupić. Jeśli weźmiemy pod uwagę główną zaletę tego sprzętu, czyli mobilny internet, to nie jest on jednak w pełni wykorzystywany. Tylko 32 proc. posiadaczy korzysta z internetu w smartfonach, a w tabletach – ledwie 14 proc. Najwięcej urządzeń podłączonych do sieci stanowią wciąż laptopy (68 proc.) i komputery stacjonarne (49 proc.).

Jeszcze do niedawna za wbudowany moduł 3G w tablecie trzeba było solidnie dopłacić, szczególnie u markowych producentów. Teraz, gdy chińscy producenci tanich urządzeń niemal domyślnie instalują moduły 3G i GPS odsetek podłączonych do sieci tabletów powinien wzrosnąć. Z drugiej strony Polacy mają coraz większe potrzeby bycia on-line, tym bardziej, że infrastruktura sieci 3G jest coraz lepsza, dostępny jest też ciągle darmowy internet w usłudze Aero2.

Polacy chcą inwestować w nowoczesne technologie

Analitycy CEA uważają, że Polacy chcą wydawać pieniądze na nowoczesne technologie. Ponad połowa,  52 proc. deklaruje, że zwiększy lub utrzyma wydatki na dotychczasowym poziomie, a 27 proc. zamierza je ograniczyć.

vido-n70-3g-display-01.jpg
Vido N70 3G – tablet z 3G i telefonem za 299 PLN

Warto w tym miejscu wspomnieć o prognozach firmy IDC, wg których za cztery lata cena 43 proc. elektronicznych gadżetów nie będzie przekraczać 200 USD. Większość z nich będą stanowić tanie smartfony z Androidem sprzedawane na rynkach rozwijających się. Urządzenia drogie (powyżej 500 USD), które obecnie stanowią 1/3 sprzedaży za cztery lata będą stanowić już tylko 1/4.

Boom na urządzenia mobilne

vido-w11c-6
Vido W11C – chiński tablet ze złączem Huawei UltraStick dla modułu 3G lub 4G

W tym roku w Europie Środkowo-Wschodniej konsumenci wydadzą na smartfony o 26, a na tablety o 29 proc. więcej niż rok temu. Nasza część Europy odgrywa coraz ważniejszą rolę we wzroście wydatków na technologie użytkowe na świecie. Wszystko dzięki wychodzeniu z kryzysu i coraz łatwiejszemu dostępowi do nowych rozwiązań technologicznych. Zmienia się też struktura wydatków na elektronikę konsumpcyjną. Coraz więcej wydaje się w krajach rozwijających, głównie w Azji i Ameryce Południowej, a coraz mniej w krajach wysoko rozwiniętych.

źródło: Reczpospolita – www.rp.pl