Recenzja tabletu Aoson M11

Aoson M11 to klasyczny tablet dwurdzeniowy z ekranem o przekątnej 9.7 cala. To co go wyróżnia na tle podobnych tabletów, to ciekawe rozwiązania, ekskluzywny wygląd oraz dobra jakość wykonania.

Tablet Aoson M11 trafił do mnie na testy trzy tygodnie temu za sprawą polskiego przedstawiciela Aoson Polska. Zapraszam do przeczytania recenzji powstałej po ponad 20 dniach testów.

Parametry techniczne tabletu Aoson M11:

  • ekran 9.7 cala, wyświetlacz IPS 1024 x 768, 5-cio punktowy
  • dwurdzeniowy procesor Rockchip RK3066 1.6 GHz, GPU czterordzeniowe Mali-400
  • pamięć 1 GB RAM DDR3, 16 GB pamięci Flash
  • dwa aparaty: przód 0.3 Mpix, tył 2.0 Mpix
  • Bluetooth 2.0
  • brak 3G, obsługiwane zewnętrzne modemy przez USB OTG:  E1916, ZTE AC2736, HUAWEI E1750, HUAWEI EC122, HUAWEI EM770W
  • złącza: microSD 32 GB, USB OTG 2.0 (pełnowymiarowe), microUSB, mini HDMI
  • bateria 3300 mAh / 7.4 V ~ 5 – 8 godzin
  • wymiary  239 × 184 × 11.5 mm
  • waga 600 g
  • Android 4.04 ICS (dostępna aktualizacja do Android 4.1.1 JB).

Co w recenzji:

  1. Pierwsze wrażenia i zawartość pudełka
  2. Wygląd i obudowa
  3. Wyświetlacz
  4. Wydajność i stabilność systemu
  5. WiFi, Bluetooth, 3G
  6. Wbudowane aparaty fotograficzne
  7. Dźwięk
  8. Bateria
  9. Ogólna ocena

1. Pierwsze wrażenia i zawartość pudełka

Tablet Aoson M11 zapakowany był w duże płaskie pudełko z napisem Aoson Infinite Tab 9.7. Dopiero na jego spodniej stronie obok poglądowego zdjęcia i specyfikacji technicznej widnieje napis M11.

W pudełku pod białą tekturką ukryte było samo urządzenie w foliowym opakowaniu z napisem Aoson. Po wyciągnięciu z niego tabletu mój wzrok od razu przykuła zaokrąglona  metalowa ramka wokół czarnej ramki ekranu, a także różnej maści gniazda i oczywiście tylny panel. Całość wygląda bardzo ekskluzywnie. Urządzenie sprawia wrażenie dość ciężkiego, głównie za sprawą zimnej metalowej obudowy, ale wagą nie odbiega zbytnio od konkurencji.

Ekran miał przyklejoną dość starannie folię ochronną, ale tu i ówdzie na samej ramce wokół wyświetlacza było kilka małych bąbelków powietrza. Ja osobiście wolę używać tablet bez folii ochronnej.

Po włączeniu tabletu bateria była naładowana w 80 procentach, a system Android 4.0 miał polskie ustawienia (język, klawiatura). Musiałem przestawić tylko chińską strefę czasową  na polską.

Sztywne kartonowe pudełko zawierało:

  • Tablet Aoson M11 z folią ochronną
  • Etui ze skóry ekologicznej
  • Ładowarka
  • Kabel USB
  • Przejściówka microUSB – gniazdo USB
  • Słuchawki
  • Instrukcja w języku angielskim.


Etui wykonane zostało ze skóry ekologicznej w sposób bardzo elegancki. Na przedniej części widnieje wytłoczony napis Aoson. Tablet doskonale się w nim mieści, jest swobodny dostęp do obu aparatów i wszystkich gniazd oraz przycisków. Od środka wyściełane jest zamszem. Etui zamykane jest na dwa magnesiki, a rzep przytrzymuje cały tablet, by się nie wysuwał. Świetnie sprawdza się jako stojak dla tabletu. Samo etui było zafoliowane i zawierało wkładkę usztywniającą.


Ładowarka i przewód zasilający również są wysokiej jakości. Warto pamiętać, że ma wyjście o napięciu 9V, by nie pomylić się i nie podłączyć jej do innego tabletu, który jest ładowany napięciem 5V.

Instrukcja jest najsłabszym punktem wyposażenia. Zawiera tylko podstawowe informacje m.in. jak włączyć tablet, podłączyć do komputera i skonfigurować sieć WiFi, itd. Specyfikacja techniczna w niej umieszczona wskazuje, że pochodzi ona od starszego modelu z jednordzeniowym procesorem i Androidem 2.3/3.0. Dodatkowo jest ona w j. angielskim, co niektórym osobom, które nie miały wcześniej do czynienia z tabletem i nie znają tego języka może sprawiać pewien problem jeśli zechcą się nią posłużyć. Na szczęście w sieci można znaleźć mnóstwo przydatnych informacji i poradników dla początkujących.

2. Wygląd i obudowa

Jak już wspominałem Aoson M11 wygląda bardzo stylowo. Bez kompleksów można się nim pochwalić przed posiadaczami renomowanych tabletów z najwyższej półki cenowej, jak Asus czy Acer.

Aoson M11 ma dwie widoczne bardzo charakterystyczne cechy odróżniającego go od konkurencji. Pierwszą jest cienka metalowa ramka wokół czarnej ramki okalającej ekran i cienki pasek na tylnej pokrywie łączący brzegi tabletu.  Drugą cechą jest górna część tylnej pokrywy z półkolistym wytłoczonym wzorem przypominającym linie papilarne.

Metalowa ramka wykonana jest jako jedna część bez śladów łączenia. Sprawia to wrażenie klatki spinającej bryłę w jedną całość, trochę jak w samochodzie wyścigowym. Dzięki takiej metalowej ramie tablet jest bardzo wytrzymały.

W tylnej pokrywie w części z półkolistym wzorem umieszczony jest aparat 2 Mpix. Trzymając tablet w jednym ręku za ten właśnie brzeg mamy pewność, że się on nam nie wysunie z dłoni. Aparat jest przesunięty bardziej ku środkowi niż w innych konstrukcjach co ułatwia robienie zdjęć, ponieważ trzymając tablet w górnej części nie zasłonimy przypadkowo palcem obiektywu, a i fotografowany obiekt jest bardziej centralnie w stosunku do tabletu.

Przednia część obudowy to w zasadzie tylko czarna ramka wokół ekranu osadzona w metalowej obudowie, z którą dobrze kontrastuje. W prawym górnym rogu wbudowana jest kamerka 0.3 Mpix. Takie położenie jest charakterystyczne dla większości dużych chińskich tabletów, ale nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, bo nasi rozmówcy widzą nas trochę z boku, szczególnie jeśli tablet trzymamy w pozycji horyzontalnej.

Tylna pokrywa podzielona jest metalową obudową w stosunku 1:3. Wykonana jest z dobrej jakości tworzywa sztucznego pokrytego odporną na zarysowania błyszczącą powłoką w odcieniu brązu (trudno określić). Jest bardzo dobrze spasowana, a styk metalu z tworzywem jest ledwo wyczuwalny. Jak wspomniałem jej górna część ma wytłoczony kolisty wzór umożliwiający pewny chwyt. Większy fragment poniżej nie ma żadnej faktury i jest gładki, ale nie śliski.

W dolnej część tylnej pokrywy symetrycznie po obu stronach umieszczone są dwa głośniki stereo. Trudno je przez przypadek zakryć ręką, ale po położeniu tabletu na stół są one częściowo zasłonięte przez powierzchnię stołu przez co dźwięk jest nieco stłumiony. Jeśli chodzi o sam dźwięk, to głośniki całkiem nieźle grają, jak na takie miniaturki i nie słychać charczenia przy maksymalnej głośności.

Obudowa Aoson M11 jest bardzo sztywna, mimo wykonania jej z tworzywa sztucznego. Efekt trzeszczenia obserwuje się dopiero pod wpływem większej siły.

W górnej część tabletu po prawej stronie umieszczone są wszystkie cztery przyciski: menu, escape, home i zasilanie. Są niewielkich rozmiarów, ledwo wyczuwalne pod palcem, a naciskając je słyszymy wyraźny klik. Osobiście wykorzystywałem tylko przycisk zasilania. Głośność natomiast reguluje się dwoma ikonami na dolnym pasku Androida. Szybko przyzwyczaiłem się do takiego rozwiązania i nie jest ono ani lepsze, ani gorsze od fizycznych przycisków na obudowie.


Złącza w tablecie Aoson M11 to w zasadzie osobny rozdział. Wszystkie umieszczone są w prawej krawędzi tabletu, część na styku metalowej ramki i obudowy z tworzywa, część w samym tworzywie. Dwa najbardziej charakterystyczne elementy to duże gniazdo USB i kontrolka zasilania. Patrząc od góry mamy:

  • Mikrofon
  • Gniazdo słuchawkowe 3.5 mm
  • Zaślepiony slot na kartę SIM
  • Kontrolka zasilania (poniżej SIM)
  • Slot na kartę micro SD (max 32 GB)
  • Reset
  • Micro USB 2.0
  • Gniazdo zasilania
  • Mini HDMI
  • USB OTG 2.0 (normalne gniazdo)

Wyjścia są bardzo dobrze obrobione, również te mieszczące się na łączeniu metalu i tworzywa, gdzie w obydwu materiałach wycięte otwory pasują do siebie.

Wtyki w złącza USB, HDMI, zasilania i gniazdo słuchawkowe wchodzą do pewnego momentu ciasno a potem jakby wskakują na swoje miejsce. Nie ma mowy o przypadkowym wysunięciu, czy luźnych stykach. Przetestowałem je z kilkoma różnymi kablami z takim samym dobrym rezultatem. To samo dotyczy karty micro SD, tu też wszystko dobrze kontaktuje.

Pełnowymiarowe gniazdo USB to bardzo dobre rozwiązanie. Bez żadnych kombinacji możemy przypiąć zewnętrzny modem 3G na USB, czy radiową myszkę i klawiaturę.

Kontrolka zasilania jest bardzo przydatnym gadżetem, bo bez włączania tabletu możemy sprawdzić, czy się ładuje (maleńka dioda świeci na czerwono), czy też jest już w pełni naładowany (kolor zielony). Kontrolka jest obsługiwana programowo z systemu Android.

Przywykliśmy już, że chińskie dachówki schodzą poniżej 10 mm grubości. Dlatego tablet Aoson M11 ze swoimi 11.5 milimetrami wydaje się dość gruby, być może wpływ ma na to obecność pełnowymiarowego portu USB. Z wagą 600 g do najlżejszych też nie należy. Dłonie szybciej się męczą trzymając tablet w powietrzu.

 3. Wyświetlacz

Aoson M11 ma ekran o przekątnej 9.7 cala. Matryca IPS ma rozdzielczość 1024 x 768 pikseli i zachowuje bardzo dobre kąty widzenia, wysoki kontrast oraz dobre odwzorowanie kolorów. Kolor biały jest biały, a czarny prawdziwie czarny. Jasność matrycy jest na przyzwoitym poziomie. Nawet przy najmocniejszym rozjaśnieniu kolory nadal są bardzo dobrze odwzorowywane, a kontrast wyraźny. W bardzo jasnym otoczeniu szczegóły na ekranie są dobrze widoczne. Matrycę porównałem z Cube U9GT2, która została wyprodukowana przez LG, a także z 7 calową w SmartQ K7 oraz oczywiście z iPad 2. Jak widać poniżej Aoson M11 ma bardzo dobry wyświetlacz IPS.

Ekran jest bardzo czuły i szybko reaguje na dotyk. Nie ma żadnych problemów podczas ładowania tabletu, dotyk działa bez zarzutu. Jedynym mankamentem są niewielkie wycieki podświetlenia, które w normalnym użytkowaniu są niezauważalne.

Czytanie dokumentów i PDF przy minimalnym ustawieniu podświetlenia jest całkiem znośne. Aoson M11 nie ma rozdzielczości Retiny więc cudów nie ma co oczekiwać i po jakimś czasie oczy się męczą.


4. Wydajność i stabilność systemu

Tablet Aoson M11 wyposażony jest w jeden z najwydajniejszych dwurdzeniowych procesorów w architekturze Cortex-A9 Rockchip RK3066 (w technologii 40 nm) z taktowaniem 1.6 GHz. Współpracuje on z czterordzeniowym układem graficznym Mali-400. Dzięki temu ogromna większość wymagających gier 3D działa bez zarzutu i przycinania się. Takie gry jak Asphalt 7, Eternal Warior II czy Dead Trigger nie są żadnym wyzwaniem dla tego urządzenia. Filmy HD oraz Full HD również są w znakomitej większości płynnie odtwarzane. W teście AnTuTu 2.9.4 tablet osiągnął ponad 8200 punktów, a w AnTuTu 3.0 ponad 11 tys (porównując z innymi tabletami miejcie na uwadze wersję AnTuTu). Tablet osiągnął bardzo dobry wynik w teście HTML5 Vellamo wykręcając prawie 1700 punktów i wyprzedzając Samsung Galaxy S3 i widać to przeglądając strony internetowe.

Wyniki testów:

Test Wynik
AnTuTu 2.9.4 8220
AnTuTu 3.0 11203
Nenamark 1 71.6 FPS
Nenamark 2 58.8 FPS
Quadrant 4156
Vellamo 1696

Przeglądarki Chrome i Opera działają na Aoson M11 płynnie, nawet kilkanaście otwartych kart nie powoduje dłuższych zawieszeń się przeglądarki. Zarówno ładowanie stron HTML, jak przełączanie pomiędzy otwartymi odbywa się szybko. Czasami tylko strony o dużym i bardziej skomplikowanym kodzie HTML potrzebują kilka sekund na wyświetlenie się. Przy rozpoczęciu wpisywania tekstu zwykle klawiatura wysuwa się z niewielkim opóźnieniem i od razu możemy wprowadzać tekst. Z obsługą Flash też nie ma problemów.

System

Aoson M11 trafił do mnie z zainstalowanym Androidem 4.0.4 ICS. By uruchomić tablet trzeba trzymać przycisk zasilania około 5 sekund. Sam system uruchamia się około 20 sekund. Aktualizacja Androida do wersji 4.1 została pobrana z polskiej strony producenta.

Aoson nie zmieniał oryginalnego ogólnego wyglądu Androida. Jedynie dodał dwie ikonki do dolnego paska służące do regulacji głośności zamiast fizycznych przycisków. Rozwiązanie to całkiem dobrze się sprawdza.

Po zmianie Androida na nowszy model w oczy rzucają się dwie rzeczy. Pierwsza to podczas startu systemu w miejsce biednego ludka Androidowego na deskorolce pojawia się efektowna animacja.

Druga to dodanie funkcji PIP przy odtwarzaniu wideo. Dzięki czemu możemy oglądać film w mniejszym okienku i jednocześnie wykonywać inne czynności. Wielkość okna można regulować.

System w obydwu wersjach Androida działa płynnie i bardzo stabilnie. Ani razu w ciągu trzech tygodni testów nie zawiesił się, ani sam się nie zrestartował. Wszystkie aplikacje i gry zarówno darmowe jak i płatne uruchamiały się. Wspominam o tym ponieważ  w przypadku tanich tabletów dość często się zdarza, że po aktualizacji pewne elementy systemu przestają prawidłowo funkcjonować i trzeba czekać na kolejna poprawkę, by tablet wrócił do pełnej sprawności. Tutaj muszę przyznać, że oprogramowanie jest naprawdę bardzo dopracowane.

Jeśli chodzi o aplikacje z Google Play, to wszystkie które chciałem zainstalować zainstalowałem. Nie było żadnych problemów z niekompatybilnością.  Ani razu nie otrzymałem komunikatu, że urządzenie nie jest zgodne z oprogramowaniem.

Do tabletu podłączałem różne zewnętrzne urządzenia na USB. Dzięki pełnowymiarowemu złączu jest to operacja bardzo łatwa i szybka. Tablet bez problemu współpracował z dyskami zewnętrznymi, klawiaturą i myszka radiową, modemami 3G.

Temperatura urządzenia nawet przy dłuższych chwilach spędzonych na grze z rozbudowanym 3D nie powoduje dyskomfortu. Metalowa klatka obudowy dobrze odprowadza ciepło z prawej strony urządzenia do pozostałych części .

Jedynie dwie rzeczy mi przeszkadzały podczas używania tabletu Aoson M11, do których jestem przyzwyczajony z innych urządzeń: niemożność zrobienia screenshota i brak dostępu root’a.

5. WiFi, Bluetooth, 3G

WiFi jest chyba najsłabszym punktem całego urządzenia. Sygnał jest stabilny, ale szybko słabnie z odległością. Przy 10 metrach odległości od routera WiFi i dwóch ścianach zanika całkowicie. Tam gdzie Aoson M11 właśnie tracił sygnał, SmartQ K7 miał jeszcze dwie kreski, a Cube U9GT2 jedną. Pozytywne jest to, że mimo słabego sygnału szybkość transferu utrzymywała się mniej więcej na jednakowym poziomie.

Dwa metry od routera WiFi

Pięć metrów i jedna ściana od routera WiFi

Bluetooth działa bardzo stabilnie, a transfer pliku 72 MB pomiędzy dwoma tabletami w odległości 1 m od siebie trwał kilka minut. Nie ma problemu z podłączeniem się do innych urządzeń z Androidem, Windows 7, czy urządzeń peryferyjnych.

Aoson M11 nie ma wbudowanego modułu 3G, ale dzięki pełnowymiarowemu portowi USB OTG 2.0 można podłączyć zewnętrzny modem. Przetestowałem taką możliwość z kilkoma różnymi modemami i sieciami płatnymi. Nie działał tylko ze starym modemem Huawei E156G (Cube U9GT2 bez problemu z nim pracował). Jeśli chodzi o Aero2, to niestety nie udało się go zmusić do współpracy – nie potrafił połączyć się  do sieci.

6. Wbudowane aparaty fotograficzne

Nie będę Was katował zdjęciami z aparatów wmontowanych w recenzowany tablet. Są one po prostu kiepskie. Tylny aparat 2 Mpix potrzebuje bardzo dobrego oświetlenia, by zdjęcia jako tako wyszły. W zasadzie mogłoby go nie być.

Przednia kamerka 0.3 Mpix nadaje się tylko do rozmów po sieci. Można podłączyć tablet przez HDMI do telewizora i cieszyć się telekonferencją  na Skypie. 🙂 Jakość obrazu jest, powiedzmy, wystarczająca.

7. Dźwięk

Aoson M11 ma dwa głośniki stereo wmontowane w tylną obudowę tuż nad dolna krawędzią. Nie są najgorsze, dźwięk jest czysty nawet przy maksymalnej głośności i nie słychać charczenia. Jak wspominałem wcześniej położenie tabletu na stole trochę go tłumi. Jeśli użyjemy słuchawek, albo zewnętrznych głośników, to muszę przyznać, że efekt jest więcej niż zadowalający. Poziom szumów jest niski, a dobrze wykonane i osadzone gniazdo słuchawkowe nie generuje trzasków.

 

8. Bateria

Oficjalna strona producenta Aoson mówi, że bateria jest wielkości 3300 mAh i napięciu 7.4 V. Większość chińskich tabletów ma baterie z napięciem 3.7 V. Oryginalna ładowarka dostarczona razem z tabletem daje napięcie do 9 V. Program Battery HD pokazuje 7V napięcia. Tymczasem sklepy internetowe podają, że bateria jest wielkości 7000 mAh z napięciem 3.7 V. Ogólnie mówiąc niezłe zamieszanie.

Teoretycznie bateria 3300 mAh o napięciu 7.4 V daje taki sam zapas mocy, co 6600 mAh 3.7 V. Nie znalazłem żadnego filmu z Aosonem, gdzie ktoś otworzyłby tablet i sprawdził jak to jest w rzeczywistości. Prawdopodobnie sklepy podają pojemność przeliczona na większą, bo nikt nie patrzy na woltaż i od razu rezygnuje z zakupu tabletu z baterią o dużo mniejszej pojemności. Tak czy inaczej bateria wystarcza na 6 – 8 godzin ciężkiej pracy i zabawy z Aoson M11.

Odtworzenie 90 minutowego filmu w jakości HD na maksymalnie ściemnionym ekranie i włączonym WiFi zużyło tylko 20% baterii. Doba na czuwaniu zużyła 12% baterii. W trybie mieszany (internet, film HD, gry 3D Asphalt 7, Eternal Warrior 2 i odtwarzanie muzyki) bateria wystarczyła na 5.5 godziny.

9. Ogólna ocena

Tanich tabletów w cenie do 1000 zł z dwurdzeniowym procesorem i wyświetlaczem 9.7 cala o rozdzielczości 1024 x 768 pikseli jest już w Polsce całkiem sporo, m.in. Modecom FreeTab 9702Kiano Blade Pro 10Yarvik XENTA, a także tablet oryginalnej chińskiej marki Vido N90 II. Aoson M11 stosunkowo niedawno trafił na nasz rynek. Mimo silnej konkurencji tablet wart jest zauważenia ze względu na bardzo dobrą jakość całego rozwiązania, zarówno sprzętu jak i dopracowane oprogramowanie. Dodatkowym atutem jest wsparcie ze strony międzynarodowej społeczności. Poniżej podsumowanie:

[easyreview title=”Podsumowanie recenzji tabletu Aoson M11″ cat1title=”Wyposażenie”  cat1detail=”Duży plus za etui, minus za mało aktualną instrukcję po angielsku.” cat1rating=”4.8″ cat2title=”Wygląd i obudowa” cat2detail=”Plus za bardzo dobre wykonanie i unikatowe wzornictwo oraz pełnowymiarowe wyjście USB OTG. Mały minus za grubość i wagę.” cat2rating=”4.8″ cat3title=”Wyświetlacz” cat3detail=”Bardzo dobry wyświetlacz IPS, szkoda że są delikatne wycieki podświetlenia” cat3rating=”4.5″  cat4title=”Wydajność i stabilność systemu” cat4detail=”Bardzo szybki i bardzo stabilny system. Szkoda jednak, że tablet nie jest sprzedawany od razu z Android 4.1″ cat4rating=”4.8″  cat5title=”WiFi, Bluetooth, 3G” cat5detail=”WiFi stabilne ale szybko wraz z odległością od routera traci sygnał. Nie udało się połączyć z siecią 3G Aero.” cat5rating=”3.5″   cat6title=”Wbudowane aparaty fotograficzne i  dźwięk ” cat6detail=”Bardzo słaba jakość zdjęcia z tylnego aparatu.  Niezła jakość dźwięku, ale głośniczki są zasłonięte, gdy tablet leży na stole. ” cat6rating=”3.5″  cat7title=”Bateria” cat7detail=”Wystarcza zwykle na 6 godzin i mogłaby być trochę większa. Plus za kontrolkę ładowania.” cat7rating=”4.5″  cat8title=”Stosunek jakości do ceny” cat8detail=”Bardzo dobra jakość urządzenia i niezłe etui w standardowym wyposażeniu za relatywnie niską cenę w stosunku do konkurencji” cat8rating=”4.5″]

Jeśli rozglądacie się jeszcze za prezentem pod choinkę dla swoich bliskich lub siebie to może warto rozważyć tablet Aoson M11. Jest do nabycia w sklepach internetowych w cenie 863 zł. Jest to cena niższa od większości konkurencyjnych modeli. Dodatkowo dostajecie bardzo dobre firmowe etui ze skóry ekologicznej.

Strona polskiego przedstawiciela: http://www.aoson.eu .

Strona chińskiego producenta http://www.szaoson.com .