Jeśli znudziły się Wam tanie tablety, to może PIPO M8 wniesie powiew świeżości w stylistyce chińskich urządzeń? Nie tylko matryca, ale i wygląd jest nietypowy w segmencie budżetowych tabletów.

Nie da się ukryć, że większość tanich tabletów jest podobna do siebie jak dwie krople wody, nie tylko parametrami, ale i stylistyką. Wśród  iPado- i Samsungopodobnych urządzeń są jednak wyjątki. Jednym z nich jest nowy tablet PIPO M8 o asymetrycznej budowie i przekątnej ekranu 9.4 cala. Tablet ma matrycę IPS identyczną z tą w modelu Sony S1 o rozdzielczości 1280 x 800 i proporcjach 16:10. Również stylistycznie tablet PIPO M8 nawiązuje do modelu Sony. Nawet pudełko, a w zasadzie pudełka są inne niż wszystkie: płaskie i cienkie zawierające urządzenie oraz dodatkowe mniejsze z osprzętem.

 

 

Kolejną charakterystyczna cechą są złącza umieszczone w górnej ramce, a nie w bocznej jak to zwykle bywa. W tylnej obudowie mamy umieszczony aparat 5 Mpix z autofocusem i lampą błyskową, co też jest jak na razie rzadkością w tanich tabletach (np. 7 calowy Ainol Fire).

 

Uzupełnieniem jest własny interfejs użytkownika jakie marka PIPO instaluje w swoich tabletach.

 

PIPO jest jednym z chińskich producentów, które produkuje OEM’y na zamówienie. Jest więc szansa, że ten tablet będzie można kupić w Polsce za sprawą marki Plug, która pod swoim szyldem sprzedaje PIPO M3.